CD: Krem do ciała o zapachu Lilii Wodnej.

wtorek, 18 października 2016

Z kosmetykami CD, pierwszy raz miałam do czynienia, jakoś pół roku temu. Było to miłe spotkanie. Ładnie pachnące deodoranty, żele. Teraz przyszła pora na krem, również ładnie pachnący.
Dla mnie firma jest bardzo słabo dostępna, a ciekawa, więc szkoda, że nigdzie jej nie widuję..




Przyjemna grafika, prosta i czytelna. Strasznie podoba mi się, kiedy kosmetyk ma mlecznego koloru opakowanie. Nie wiem skąd ta fascynacja, ale wręcz uwielbiam takie opakowania! Lilia wodna na grafice- super, to śliczny kwiat.




Produkt znajduje się w niewielkim słoiczku o pojemności 200 ml. Krem pod plastikową nakrętką jest dodatkowo zabezpieczony sreberkiem. Wszystko, aby wścibskie paluchy nie wtykały paluchów w nie swoje kosmetyki :P




Krem koloru białego, bardzo gęsty, co też myślę że na zdjęciu widać.
Krem nie do końca łatwo się rozsmarowuję, jednak nie bieli i nie pozostawia tłustej warstwy, chociaż przeważnie mi to nie przeszkadza, smaruję się w 90% na noc, więc ewentualnie resztkę wchłonęłaby piżama/koszula. Minusem jest też mała wydajność, chociaż szczerze mówiąc dla mnie to mały minus, bo mam takie zapasy, że staram się wszystko jak najszybciej zużywać.

O najważniejszym jednak chcę wam powiedzieć. Jest to najbardziej nawilżający produkt do ciała, jaki do tej pory miałam. Mówię serio! Tak bardzo nawadnia skórę, jestem zaszokowana! Nawet powiem wam, że wypośrodkowałam jego stosowanie- tzn., używam go co drugi dzień, bo codziennie to za wiele. Skóra zaczęła się przetłuszczać pocić, pory zatykać.
Gdy zaczęłam go stosować co drugi dzień, okazało się, że to najlepsze rozwiązanie.
Balsam przecudnie zmiękcza skórę, staje się taka przyjemna w dotyku, nawet moje kostki przestały się łuszczyć.


Polecam całym sercem! Szczególnie osobom, które mają problemy z przesuszającą się skórą! Warto :)


BUZIAKI!

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze